Sadownik

Mój pogląd na jabłkowy świat

Notki: 0 &

Cóż…

Tak to jest- konkurencja ogromna i jeśli ktoś ma już w zakładkach 10 blogów o tematyce zbliżonej Apple, kolejne pozyskuje ze znacznie większą rozwagą. Trudno przekonać do siebie czytelników robiąc coś, co wielu robi od dawna. Nawet mając własne zdanie i pomysły.

Dlatego postanowiłem prowadzić swoją stronę trochę inaczej- pomógł mi w tym program Paper wydany ostatnio na platformę iOS. Tak się wkręciłem, że powstał zupełnie nowy blog- na którym skupiam swoją uwagę oraz na który serdecznie zapraszam wszystkie osoby, czytające moje wywody tutaj. Serdecznie Wam za to dziękuję!

http://szkic.tumblr.com

Notki: 0 &

Inteligentne struny…

Tak jak w tytule właśnie największy w Polsce serwis o tematyce Apple oraz inne strony z naszego podwórka tłumaczą nową funkcję w GarageBand na iOS. Gratuluję bezmyślnego tłumaczenia i przepisywania w ciemno. Tak więc co dodano? A właśnie między innymi wspomniane już, tylko źle przetłumaczone, instrumenty smyczkowe. Trzeba zaznaczyć, że są bardzo interaktywne- istnieje wiele możliwości wydobywania dźwięku. Poszerzają grupę dostępnych już instrumentów i świetnie uzupełniają zestaw narzędzi, można uzyskać już naprawdę zadowalające i ciekawe efekty. 

Ogólnie GarageBand zmienił się nieco wewnątrz aplikacji, dodano wsparcie dla iCloud, a także cytując myapple.pl - “edytor linii melodycznych” - ciekawe, czy pan redaktor wiedział o czym pisze… Tak, dodano możliwość zmiany akordów na własne, co jest kolejną przydatną funkcją. Solidny Update, dzięki Apple!

Notki: 0 &

Nasza Klasa wiecznie żywa?

Niedawno znalazłem w internecie podsumowanie minionego roku według serwisu NK. Podano w nim różne liczby dotyczące ogólnie ruchu, jaki jest na wspomnianej stronie generowany.
-Wstępny wniosek: dużo ludzi wciąż korzysta z tego portalu.
-Reakcja: zdziwienie. Wyniki podawane w milionach zalogowań napotkały powątpiewanie z mojej strony.
-Działanie: sonda, w ramach sprawdzenia, czy rzeczywiście wciąż serwis ten jest tak popularny. Małe wypytanie wśród dwudziestu (20) znajomych, w przedziale wiekowym od 18 do 35 lat.
-Wynik: moje badanie przyniosło spodziewane rezultaty. Na 20 znajomych aż 2 (słownie: dwie!) osoby logowały się w roku 2011 do portalu NK. Dodatkowo obie przyznały, iż zrobiły to jednorazowo, na potrzeby pozyskania informacji (np. kontakt do starego znajomego). Nijak nie ma się to do podanych przez NK wyników.
-Wnioski końcowe: są dwie możliwości. Albo ktoś próbował podrasować liczby wyrażające wyświetlenia serwisu, albo (co chyba bardziej prawdopodobne) na stronę logują się najmłodsi użytkownicy internetu oraz Ci, którym nie w smak przenosiny na nowsze serwisy społecznościowe (czyli osoby starsze). Wnioskuję tak po przedziale wiekowym mojego jakże profesjonalnego badania. A reszta? Grupa przepytywanych, czyli ludzie młodzi, aktywni w sieci oraz korzystający z dobrodziejstw nowych technologii? Facebook, Twitter, Google+ - i wszystko jasne.

Notki: 0 &

O ile na iPhone to dla mnie trochę mija się z celem, gdyż logo zasłaniamy reką (chyba, że na potrzeby modyfikacji opracowalibyśmy specjalny układ dłoni, mając doświadczenie po aferze z anteną), to chętnie zobaczyłbym taki efekt w przypadku iPada. Wyglądałoby to świetnie! Myślicie, że w jednej z następnych generacji świecące jabłko wygryzie to zwykłe?

Notki: 0 &

Pamiętacie Jawbone Up? Wyczekiwałem premiery (opóźniającej się w nieskończoność), zachorowałem na to dziadostwo; bardziej ludzkie budzenie czy ciekawość ile kroków robię dziennie przekonały mnie skutecznie do bransoletkowego wyrobu, który średnio męsko prezentowałby się na ręce. Teraz kolejne cudeńko które wpadło mi w oko. Chyba nigdy nie uodpornię się na tego typu gadżety.

52 notki &

Stand do iPada.

Poszukujesz? Więc życzę powodzenia… Ofert jest prawie tyle, ile zdrowych i lśniących włosów Krzysztofa Ibisza w jego nowej reklamie szamponu. Wybór jednak padł na produkt, na który wstępnie zdecydowałem się pół roku temu, a po wczorajszych poszukiwaniach alternatywy utwierdziłem się w jego słuszności. Dokładniej- Luxa2 H4. Zamówiony, niedługo możecie spodziewać się tutaj jego recenzji.

A dodatkowo polecam obejrzenie kilku bardzo ciekawych rozwiązań znajdujących się pod tym linkiem.

Zachowano jako Stand iPad Zapowiedź

3 notki &

iOS 6

Tak sobie czasami rozmyślam- co zmieniłbym w mobilnym systemie jabłuszek, gdybym tam pracował, miał wpływ na tego typu decyzje . Czego można się spodziewać np. po nadchodzącej małymi krokami szóstej już odsłonie tego oprogramowania. Co może mieć na pokładzie iOS 6?

- Nowy design. Tego bym chciał. Aktualny wygląd systemu bardzo mi się podoba, ale strasznie się już opatrzył. A gdy obserwuję najnowsze wydanie okienek na smartfonach, to trochę się smutno robi, widząc niezmiennego iOSa. Ja wiem, po co zmieniać coś, co dobre… Jednak nie mówię o kompletnej rewolucji, a odświeżeniu, nadaniu nowego ducha. Pod ten myślnik podepnę też coś, co wchodzi już w strefę funkcjonalności, mianowicie widgety. Marzy mi się interaktywny pulpit pogodowy, który miałem przyjemność używać chociażby w produktach HTC. Będzie padać- wśród moich ikonek przemykają powoli ciemne chmury, zostawiając na ekranie wirtualne krople. To było cudowne doświadczenie z użytkowania, Apple już dawno powinno to mieć. Do tego jakieś inne ciekawe animacje. Nadchodzący mail- koperta wlatująca w przestrzeń naszego wyświetlacza, kończąca swój lot w ikonie poczty. Ogranicza mnie tylko wyobraźnia. Oczywiście, tak jak mówiłem, nie wymagam gruntownych zmian, choć nie ukrywam, że chętnie przyjąłbym na swoim iPadzie system rodem z Raportu Mniejszości czy Iron Mana. ;-)

- Sztuczna inteligencja. Brzmi jak żart? Niekoniecznie. Takie wynalazki już istnieją. Mało tego- wyszły ze scenariuszy filmów SF oraz tajnych projektów naukowców i wynalazców. Ostatnio nawet uciąłem sobie pogawędkę z tego typu tworem- nazywało się to bodajże PandoraBot. Odpowiedzi bardzo rozbudowane, “inteligentne”, natychmiastowe. Dlaczego takie cudeńko nie miałoby być podpięte pod serwery Apple? Tym bardziej, że Siri jest właśnie wprowadzeniem do bystrego asystenta, myślącego. To nastąpi prędzej czy później. Moim zdaniem jest to jednym z priorytetów Apple.

To moje dwie koncepcje, skutek rozmyślań i przewidywań na temat kolejnych kroków rozwoju w iOS, a także wizji jego zmian. Teraz czekam aż tylko będę mógł powtarzać: “A nie mówiłem?”.

Zachowano jako Apple Przewidywania iOS Przyszłość

3 notki &

iTunes na Windows.

Czyli wielkie fuj. Precyzyjniej- na Windows Vista. Moja frustracja osiągnęła już taki poziom, że choć trochę rozładuję ją tym wpisem. Otóż iTunes jest jak instalacja podtlenku azotu w rowerze- funkcjonalności swojej nie spełnia, a używanie go może nieść za sobą bolesne skutki. Za każdym razem, gdy podłączam iPada w celu zgrania czegokolwiek, ZAWSZE występują problemy. A to błąd, a to pasek zatrzyma się w połowie i dalej nie pójdzie, nawet gdy złowieszczo spojrzę w kierunku myszki, czy też rzucę wszelką znaną mi inwektywą w stronę monitora. Żadne przeinstalowywania, uaktualnienia nie dają nic. A komputer stary nie jest. Tak więc mając ochotę zsynchronizować film, muszę przeznaczyć na to dobre pól godzinki i liczyć, że za piątym razem się uda, przy korzystnych wiatrach. Nie dotykając nawet myszki, gdyż otworzenie kolejnego okna powoduje “brak odpowiedzi; program iTunes przestał działać”… Dla uspokojenia strzelić sobie należy herbatkę- trzy łyżeczki cukru, wiadro cierpliwości.

Zachowano jako Apple iTunes Windows

2 notki &

Mili Państwo, żadne iTV!

Owszem, moim zdaniem telewizor od Apple powstanie, ale na pewno nie będzie nazywał się w sposób, o którym wszyscy piszą. Dlaczego? Bo sprzęt ten będzie zbyt rewolucyjny, by nazywać go wciąż telewizorem. Obsługa przez Siri, dostęp do materiałów poprzez iTunes, obsługa iCloud… Apple będzie chciało sprzedać ów produkt jako coś nowego, jako coś, co jeszcze nigdy nie powstało. Kolejny krok w rozwoju, w odbieraniu i konsumowaniu treści. Dlatego uważam, że nie będzie to iTV. Zbyt “amazing” i “awesome” , by nazywać to tak po ludzku. No way.

Zachowano jako Apple Telewizor iTV Przewidywania

5 notek &

Need for Speed Shift 2

Tak, kolejna gra. Właśnie się pobiera, gdyż jest dziś za darmo z okazji opisywanej przeze mnie kilka dni temu promocji Apple. Postanowiłem ściągnąć i porównać do najlepszego z najlepszych tytułów wyścigowych na iPadzie- Real Racing 2. Chyba przewiduję wynik konfrontacji, ale do końca zachowam obiektywizm. ;)

Zachowano jako Gry Need for Speed iOS AppStore

1 notka &

To miasto jest za małe dla nas dwóch…

Ten kowbojski tekst nie znalazł się tu dlatego, że mapka w grze jest zbyt mała. Wręcz przeciwnie, jest ogromna. Po prostu nie ma trybu multiplayer. Ale szczerze, nie wyobrażam sobie wieloosobowej rozgrywki z takim strzelaniem. Tak, mówię o grze Grand Theft Auto III wydanej ostatnio na mobilne urządzenia jedynej słusznej firmy.

To moja pierwsza styczność z GTA. Nigdy wcześniej nie grałem w tę grę, stąd wszystkie podniecenia i ekstazy o treści “Jejku, przecież miałem to na swoim starym PC” , “Wspomnienia, ehh…” oraz “To były czasy!” mnie zgrabnie ominęły. Oczywiście nie oznacza to, że patrzyłem na nią jak na nową grę- byłem świadom jej wieku. Gram na iPadzie 2 i mam na nim kilka naprawdę świetnych tytułów: Modern Combat 3, Real Racing 2 czy Fifa 12. Od czasu kupna GTA 3 statystyki uruchamiania wyżej nadmienionych gier spadły znacząco. To wiele wyjaśnia. Teraz w wyliczaniu grona super gier na urządzenia przenośne dodaję kolejną. 

Obawiałem się o grafikę- niepotrzebnie. Jest bardzo dobra, wcale nie odczuwamy niepokojącego “oddechu dziadka”. Przy tym zachowuje swoją charakterystyczność- to dziwne, coś nie jest super realistyczne, ale się podoba, bo jest cool , np. poświata lamp. Co ważne całość działa mega płynnie, żadnych problemów natury technicznej nie odnotowałem.

Sama historia w której osadzono gracza także jest ciekawa. Wykonywanie zleceń dla okolicznych cwaniaczków i szefów mafii wciąga. Kilkadziesiąt misji to moim zdaniem dużo, choć prawdziwym królem dzielni możesz poczuć się pomiędzy zadaniami, kiedy to masz możliwość porozrabiać. 

I właśnie to urzekło mnie najbardziej. Wielki świat i dowolność działania, można robić wszystko co wpadnie do głowy. Miałem ochotę zaparkować wóz strażacki w wodzie- proszę bardzo, zrobione. Strzelać do przechodniów z dachu? Nic prostszego! To jest dla mnie esencja tej gry.

Nie, wpis nie jest sponsorowany. GTA III ma także defekty. Najbardziej rażącym z nich jest strzelanie. W zasadzie taka rosyjska ruletka, loteria szczęścia, koło fortuny. Tylko wróżbita Maciej jest w stanie przewidzieć czy trafimy. I w co trafimy. Powiedziałbym, że “może się nie dało, to w końcu iPad”, gdybym nie grał w Modern Combat 3. Dlatego śmieszą mnie komentarze narzekające na brak multi. Wyglądałoby to mniej więcej tak, jak wasza sąsiadka, której gromadka yorków wymknęła się spod kontroli na spacerze. 

O wszystkich aspektach rozgrywki nie będę opowiadał, gdyż celem nie jest zanudzenie czytającego, a ukazanie mu mojego poglądu na grę. Ten jest następujący: każdemu polecam zakup i gwarantuję dobrą zabawę (bez zwrotu gotówki w razie niezadowolenia oczywiście). No może nie każdemu, gdyż wczoraj zauważywszy, że iTunes zainstalował grę na moim iTouchu trzeciej generacji, włączyłem ją z ciekawości. Dwie minuty później dziwnym trafem wdusiłem krzyżyk przy ikonce i podziękowałem za dalszą współpracę opisywanego tytułu z tym urządzeniem.

Tak więc zapraszam do AppStore, później już tylko “pożyczyć” dobrą brykę, kawał kija i w miasto!

Zachowano jako GTA Gry Wrażenia iOS AppStore

4 notki &

Coldplay rozdają.

Tak, w promocji Apple 12 Days Of Christmas dziś znajdziemy album zespołu Coldplay z kilkoma nagraniami koncertowymi. Myślę, że warto polecić zarówno dzisiejszy prezent, jak i całą aplikację 12 days, gdyż to dopiero pierwszy dzień obdarowywania Nas programami, filmami czy muzyką. Tak więc tych, którzy jeszcze nie pobrali odsyłam szybko w kierunku AppStore i zachęcam do wrzucenia ikony do docka, bo aż szkoda byłoby zapomnieć!

Zachowano jako Muzyka Promocja iTunes Coldplay AppStore

Notki: 0 &

Wygodne przyzwyczajenie?

Chyba to prawidłowe określenie sytuacji.
Wczoraj miałem okazję przeglądać książkę Piotra Kraśko o jego podróżach po świecie. A gdy natrafiłem na ciekawe zdjęcie- chwyciłem je palcami i zacząłem rozciągać… Tak, próbowałem zastosować gest powiększenia na fizycznym zdjęciu. Gdy się ocknąłem zareagowałem śmiechem, ale coś w tym musi być, że jest to tak domyślne i oczywiste; że tak łatwo się przyzwyczaić.